|
Strona główna
|
Nie pokonasz...
Czuje się tak jakbym próbowała złożyć z tartej bułki, pieczywko. Serio...
Nie kumam jak mogłam dopuścić do tego, żeby ktoś sprawił, że czuje, że połowa mnie umarła.
Z Ani pozostał tylko pracoholizm. Jak skończy się Paczka chyba się zapłaczę.
Boje się, że to mi zostanie. Że już nigdy nic nie poczuję.
Nawet ja widzę, że to już przegięcie. A mimo wszystko ..
nie mogę zasnąć, zapominam jeść..
wpadłam w stan totalnego "JEST MI WSZYSTKO JEDNO"
2011-12-04 02:34:35
skomentuj (2)
|