|
Strona główna
|
Czysta prawda
Ooo matko! Jak ja kocham się nad sobą użalać...
w kwestii formalnej.. głupiego dupka nadal kocham. Widocznie miłość niespełniona mi pisana.
Przynajmniej obiekt moich westchnień jest ze świata rzeczywistego i istnieje, więc nie do końca zbzikowałam ;)
Lepsze to niż gdybym nocami płakała w poduszkę, że o to mój luby ELF znów nie zadzwonił a znając moje szczęście to mój luby TROL :P
Zatem jak już mówiłam serducho mam sklejone i na wszelki wypadek zapięte na agrafkę. Boli jak cholera, ale żyć trzeba dalej.
Postanowiłam, że postawię sobie cel i będę go dzielnie realizować ku chwalę... no nie wiem raczej nie Ojczyzny... ku chwalę mej osoby. A co? Nie jestem warta poświęceń?:]
Cel: Zrealizować to co rozgrzebałam i nie zrealizowałam.
Zatem:
1. Kurs Pilota - zdać egzamin (albo chociaż do niego podejść;)
2. Prawo Jazdy na motor
3. Obronić się na ekonomii i pedagogice :]
4. Przebyć ten cholerny maraton ;]
Pewnie rozgrzebałam więcej rzeczy, ale to chwilowo priorytety ;D Natomiast kolejność jest przypadkowa.:P
W Imoli Panią wkurzyłam jak poprosiłam, żeby znalazła dokumenty sprzed 5 lat :P Serio serio w ogóle nie kuma idei zamykania rozdziałów ;P
2011-08-23 15:18:12
skomentuj (1)
|